21.12.2007 - Beitritt Polens zum Schengener Abkommen

Der Aufruf

Für Bewegungsfreiheit!

Der Beitritt Polens zum Schengener Abkommen und der damit verbundene Wegfall der Grenzkontrollen an Oder und Neiße, wird für die Bewohner der Grenzregion vor allem praktischen Nutzen haben: Das lästige sich Ausweisen am Schalter gehört dann ebenso der Vergangenheit an, wie die raffinierten Versteckspielchen bei der Organisation des staatlicherseits illegalisierten Kleinstschmuggels.

Ein Teil der Frankfurter Lokalpresse übertraf sich im Vorfeld dieses Ereignisses gegenseitig mit Schreckensmeldungen: Von Rekordumsätzen auf Alarmanlagen, einem Paradies für Kriminelle, hinter der Grenze lauernden Terroristen, nun möglichen Entführungen und ähnlichem konnte der Leser ebenso erfahren, wie vom Vergleich der Grenzöffnung mit der Öffnung der Büchse der Pandora.

Mit dem Rückbau der Abfertigungsanlagen soll die Grenze zwar aus dem Stadtbild verschwinden, doch bleibt festzuhalten, dass diese nicht aufhört zu existieren. Die EU-Außengrenze, die Kontrollen und Abfertigungsanlagen liegen lediglich 700 km weiter östlich. Nun werden Menschen, die auf der Suche nach einem Weg aus Armut, nach dem Schutz vor politischer, religiöser, sexueller, jeglicher Verfolgung sind, diese neue rassistische und inhumane Grenze überwinden müssen.

Der Tatsache, dass ihnen laut Vereinten Nationen ein Recht auf Asyl und menschenwürdige Behandlung zusteht, wird ebenso wenig Beachtung geschenkt, wie dem Fakt, dass an der deutschen Ostgrenze in den Jahren zwischen 1993 und 2005 mindestens 121 Menschen beim Versuch diese zu überqueren ums Leben kamen.

Mit der Ausdehnung des Schengen-Raumes und der Verschiebung der europäischen Peripherie, wird im Zentrum die Existenz globaler Migrationsbewegungen geleugnet, ihrer Notwendigkeit nur im ökonomisch definierten Rahmen europäischer Bedürfnisse Rechnung getragen. Diese Bedürfnisse drücken sich nicht zuletzt in einer Subventionspolitik aus, die die Überproduktion von Waren im Agrarsektor finanziell unterstützt, um Arbeitsplätze innerhalb der EU zu schützen. Überschüssige Produkte werden außerhalb der Union unter Weltmarktpreis verkauft, was weltweit Märkte zerstört und Menschen zur Abwanderung zwingt.

Mit seiner rigiden Abschottungspolitik schützt sich die EU vor den Konsequenzen ihres Handelns. Die Opfer dieser Politik bleiben auch beim Erreichen der Union mit größter Wahrscheinlichkeit vom Wohlstand der Gesellschaft ausgeschlossen und müssen ein Leben an ihrem Rand führen, das keine soziale Sicherheit bietet.

Für weltweite Bewegungsfreiheit – gegen kapitalistische Ausbeutung!

O wolność poruszania się!

Przystąpienie Polski do Traktatu z Schengen i związane z tym zniesienie kontroli granicznych na Odrze i Nysie, ma dla nadgranicznych mieszkańców przede wszystkim korzyści praktyczne: uciążliwe legitymowanie na przejściu granicznym należeć będzie wówczas do przeszłości, podobnie jak wyrafinowana zabawa w ciuciubabkę w ramach państwowej kryminalizacji drobnego przemytu.

Część lokalnej prasy we Frankfurcie prześcigała się już przed tym wydarzeniem w rozpowszechnianiu apokaliptycznych wiadomości: poczynając na rekordowej sprzedaży zabezpieczeń alarmowych, powstaniu rzekomego raju dla przestępczości, czyhających za granicą terrorystów, a kończąc na porwaniach w celach okupu. O tym wszystkim dowiedzieli się czytelnicy jako o otwarciu puszki pandory.

Wespół z demontażem przejścia granica ma zniknąć z obrazu miasta, jednak należy podkreślić, że granica ta wcale nie przestaje istnieć. Zewnętrzna granica UE, kontrole i zapory przesuwają się jedynie o 700 km na wschód. Osoby, które poszukują wyjścia z biedy, schronienia przed prześladowaniami politycznymi, religijnymi, na tle orientacji seksualnej lub jakiejkolwiek innej, będą musieli na przeforsować tam tą nową rasistowską i nieludzką granicę.

Fakt, że według Narodów Zjednoczonych przyługuje im prawo do azylu i ludzkiego traktowania, nie jest tu brane pod uwagę, podobnie jak smutna rzeczywistość o wschodniej granicy na której pomiędzy 1993 a 2005 roku zginęło conajmniej 121 osób podczas prób jej przekroczenia, nie przenikła do świadomości opinii publicznej.

Wespół z rozszerzeniem przestrzeni schengenowskiej i przesunięciem peryferii Europy, zadaje się kłam o rzeczywistym istnieniu globalnych ruchów migracyjnych w samych metropoliach, uznając jej konieczność jednynie jako wypadkową ekonomicznych potrzeb. Rasistowskie traktowanie specjalne migrantów w Niemczech i w Unii Europejskiej jest prawdziwą twarzą demokracji, która opiera swą praworządność na prawodawstwie w stylu apartheid i wykluczeniu. Te potrzeby wyrażają się również w polityce subwencji, która wspiera finansowo nadprodukcję w sektorze agrarnym, by chronić miejsca pracy w Unii Europejskiej. Nadprodukcja towarów rozlewa się natomiast na świat poniżej kosztów produkcji, niszcząc rynki światowe, co zmusza ludzi do emigracji.

Swą represyjną polityką graniczną UE próbuje ochronić siebie przed konsekwencjami swych czynów. Ofiary tej polityki zostają, także po dotarciu do Unii wykluczeni z dobrobytu reszty społeczeństwa i zmuszone do życia na jego krawędzi, bez szans na bezpieczeństwo socjalne.

O światową wolność poruszania się – przeciwko kapitalistycznemu wyzyskowi!